W biurze agencji kreatywnej Groovy New Paris znajduje się elegancki kryty basen

Zmęczeni mieszkaniami w Paryżu, koledzy z agencji kreatywnej Al Dente byli ostatnio zachwyceni, mogąc znaleźć schronienie w nowej, modnej siedzibie firmy. (I chociaż miasto jest teraz objęte ostatnim nakazem zamknięcia, bez wątpienia chętnie wracają.) Dlaczego? Prawie 3800 stóp kwadratowych przestrzeń, w której panuje klimat butikowych hoteli, wskazuje na przyszłość płynnych, zorientowanych na styl życia miejsc pracy. A przede wszystkim obejmuje bardzo elegancki basen biurowy.

Firma Al Dente została założona w 2004 roku przez rodaka z Rzymu Patrizio Miceli, który zgromadził listę klientów luksusowych marek, takich jak Boucheron, Louis Vuitton, i Emilio Pucci. Wraz z ciągłym rozwojem zespołu w Paryżu Miceli zdał sobie sprawę z potrzeby przeniesienia się w bardziej odpowiednie miejsce. Znalazł właśnie to miejsce, w postaci dwóch pięter w 10. dzielnicy. „Lubię robić rzeczy organicznie i chciałem zachować element człowieczeństwa”, mówi AD PRO. Jednocześnie bardzo zależało mu, by nowy wygląd Al Dente oddał „włoski styl życia, aby przynieść tę emocję, chłód i kulturową aurę do Paryża”.

Rośliny domowe ożywiają tę część wypoczynkową, która znajduje się tuż obok kuchni biurowej.

Zdjęcie: Roberta Velerio 

Do tej wielopłaszczyznowej misji Miceli odszukał lokalnego architekta i projektanta Hadriena Breitenbacha, który po latach w Christian Liaigre. „Patrizio miał wizję biura, która była dość szczególna. Chciał zmienić pojęcie wspólnoty ”- mówi Breitenbach. Razem stworzyli eksperymentalny układ, który łączy w sobie pragnienie Miceliego „rzymskiej postawy” z talentem Breitenbacha do współczesności. Przy wejściu personel, klienci i goście są witani w przestronnym, transportowym salonie na patio z kremową włoską sofą w stylu vintage i lustrzanym stolikiem kawowym. Pełen zieleni i zwieńczony szklanym dachem „to coś wyjątkowego, gdy widzę całe to naturalne światło na tle białych ścian” - mówi Breitenbach.

Stamtąd seria półkolistych łuków z wdziękiem przechodzi do innych obszarów, w tym do kuchni z alpejskiego zielonego marmuru. Kolejną atrakcją jest jadalnia, w której znajduje się stół zaprojektowany przez Miceliego i Breitenbacha, który łączy lakierowaną, ciemnoniebieską rurową podstawę z zielonym blatem z kwarcytu Laponii. Ogólnie pokoje są rozmieszczone „w kolejności, tak jak w kinie” - wyjaśnia Breitenbach.

Projekt oscyluje między różnymi nastrojami i kolorami, a jego ogólne minimalistyczne tło zmieszane z nasyconymi plamami czerwieni, różu i żółci. W jednym miejscu, regał w kolorze ultramaryny z aluminiowymi rurowymi przekładkami wykonanymi przez Romain Bovy z lokalnego warsztatu CoAtelier kiwa głową Grupa Memphis styl. Równie uderzające jest to, co zmysłowe Sofa Pierre Paulin Pumpkin zestawiony ze szklanym kominkiem w stylu retro, pozostałością po ostatnim najemcy.

Okoń przy kominku.

Zdjęcie: Roberta Velerio 

Na piętrze Miceli zwykle pracuje we wnęce przy niestandardowym marmurowym stole, ale lubi wybierać się do ogrodu zimowego. Tutaj przeszklona podłoga daje wgląd w to, co dzieje się na parterze. Jest to również miejsce, w którym owoce i zioła trafiają do potraw przygotowywanych przez sycylijskiego szefa kuchni, tworząc, jak to ujął Miceli, „samowystarczalny ekosystem”.

Pomijając marzycielskie udogodnienia, hub Al Dente jest zakorzeniony w wydajności. Istnieją dwa studia, jedno to czarne pudełko do fotografii martwej natury, drugie bardziej wszechstronne, zalane światłem dziennym. Obszary robocze są obracane Krzesła obrotowe Charles i Ray Eames EA 117 i są przerywane nieoczekiwaną radością płynącą z basenu ze słoną wodą, pozornie wyciągniętego z włoskiej willi na wsi. Kwartet szmaragdowy Krzesła Eames Pollock żartobliwie zastępuj leżaki na pokładzie, co jeszcze bardziej podkreśla przekonanie Miceli, że „przyjemność musi znajdować się w centrum wszystkiego”.

Biuro zimowe.

Zdjęcie: Roberta Velerio 
instagram story viewer