Zdobywca nagrody Pulitzera wyjaśnia, jak te 20 lat w Nowym Jorku zmieniły świat

Najnowsza książka Mike'a Wallace'a bada rozwój Nowego Jorku w latach 1898-1919.

W 1998 roku Mike Wallace i Edwin G. Opublikowane nory Gotham, historia — zabawna i czytelna historia — Nowego Jorku do 1898 roku. Książka zdobyła nagrodę Pulitzera. W tym miesiącu Mike Wallace wydał sequel, Wielki Gotham (Oksford, październik 2017), który skraca perspektywę historyczną (1898-1919), opowiadając historię Nowego Jorku wkraczającego w XX wiek – i 20-letnie okno, które zmieni historię świata.

Ponad tysiącstronicowy tom zawiera szeroki wachlarz zagadnień, w tym społeczne, polityczne, gospodarcze i kulturowe siły, które ukształtowały Nowy Jork w tamtym czasie, ale architektura i nieruchomości stają się głównymi bohaterami – nie jest to zaskakujący wybór, biorąc pod uwagę postęp w technologiach budowlanych (np. szybkobieżne, bezprzekładniowe windy trakcyjne) i rosnące zapotrzebowanie na przestrzeń (był to przecież okres ogromnego kapitału akumulacja). W rozmowie z OGŁOSZENIE W swoim domowym biurze Wallace wyjaśnił jedną z głównych debat architektonicznych w okresie, w którym publikowano książkę: „Czy Nowy Jork będzie wyglądał jak Paryż? A może będziemy miastem drapaczy chmur? Jakim miastem będzie Nowy Jork?

Zdjęcie domu towarowego Macy's z przełomu XIX i XX wieku.

Biblioteka Kongresu

Z architektonicznego punktu widzenia historyczne okno Wallace'a było produktywne. Były indywidualne arcydzieła architektury— na przykład budynki Flatiron, Woolworth i MetLife (przy 23rd Street i Madison Avenue) — to byłyby trwałe kotwice na panoramie Nowego Jorku. (I choćby dla zilustrowania zakresu autora: samo słowo „panorama”, jak wyjaśnia książka, również pochodzi z tego okresu, neologizm Wallace wywodzi się z podpisu pod zdjęciem w artykule w Dziennik od 1896 r.) Inne budynki, które reprezentuje, już nie stoją, ale nadal określają historię architektoniczną Nowego Jorku, nawet jeśli ich nie ma. Oryginalna stacja Penn, na przykład, przetrwała w infrastrukturze, którą kiedyś udostępniła – i jako stała alegoria konserwatorska.

Ale jedna z najbardziej dźwięcznych i trwałych historii architektonicznych w opowiadaniu Wallace'a niekoniecznie ma formę konkretnego budynku, ale zamiast tego jest to fragment kodu regulacyjnego. W miarę jak budynki sięgały coraz wyżej, a popyt na nieruchomości rósł, władze lokalne dostrzegły potrzebę interwencji, czego kulminacją była rezolucja zagospodarowania przestrzennego z 1916 roku. Ten kodeks, pierwszy tego rodzaju w Stanach Zjednoczonych, określał maksymalne dopuszczalne wymiary budynków, aby chronić wrażenia publiczne na poziomie ulicy. Najbardziej znanym skutkiem tego była tak zwana nowojorska wpadka, która nakazuje, aby wysokie budynki zwężały się ku górze, pozwalając światłu słonecznemu docierać głębiej do miasta.

Ukończony w 1902 roku nowojorski budynek Flatiron został zaprojektowany przez Daniela Burnhama i Fredericka Dinkelberga.

Biblioteka Kongresu

Nie jest to jednak historia architektury. Podobnie jak miasto, które eksploruje, w książce każdy znajdzie coś dla siebie: teatr, biznes, rekreacja i relacje międzyludzkie. Czytelnicy prawdopodobnie uznają to za przewracanie stron. Dobra rzecz dla nich: Wallace, jak wyjaśnił OGŁOSZENIE, jest prawie skończony, pisząc następną kontynuację, i jest już na dobrej drodze do kontynuacji kontynuacji.

instagram story viewer