Dlaczego warto wiedzieć o Pioneertown w Kalifornii

Na obrzeżach Joshua Tree, transcendentalnego parku narodowego południowej Kalifornii na pustyni, znajduje się Pioneertown, 350-osobowa wioska inna niż wszystkie. Założone w latach czterdziestych XX wieku przez grupę zachodnich gwiazd filmowych - w szczególności Roya Rogersa - powstało Pioneertown, aby mogli kręcić ich filmy za dnia i być może żyją życiem kowboja końca XIX wieku po zachodzie słońca i zatrzymaniu kamer walcowanie. Pioneertown jest dokładnie takim, jakim można sobie wyobrazić westernowy zestaw z fikcyjnym salonem, placem handlowym i więzieniem stojącym wzdłuż zakurzonej ulicy na środku pustyni. Nie zdziwiłbyś się, gdybyś zobaczył, jak wiatr unosi wir, a może nawet poczujesz inspirację, aby kupić parę czapsów i butów z ostrogami.

Dziś artyści, muzycy, hipsterzy i kreatywni ludzie przybywają do tego jedynego miasta, aby zatrzymać się w niedawno odnowionym i doskonale przygotowanym Motel Pioneertown, z dywanami ze skóry bydlęcej i kocami inspirowanymi Aztekami, i jedz kanapki z sumami i chili dogi w

Pappy & Harriet’s Pioneertown Palace, gdzie muzycy duzi (myślą, że Paul McCartney jest duży) i mali grają swoje melodie, podczas gdy gapie popijają piwo ze słoików z masonem. Nasza sugestia: Kup kowbojski kapelusz i ruszaj na pustynię.

instagram story viewer