Wewnątrz Verdant Transformation kultowego hotelu Royal Mansour w Marrakeszu

Projekt upiększania obejmuje nową oazę w stylu mauretańsko-andaluzyjskim, siedem pawilonów przy basenie i kulinarną idyllę na świeżym powietrzu

„Byłem oszołomiony, kiedy po raz pierwszy zobaczyłem Marrakesz. Przede wszystkim przez kolory. To miasto otworzyło mi oczy na kolor ”. Te słowa, wypowiedziane kiedyś przez Yvesa Saint Laurenta, utkwiły w mojej głowie podczas mojej inauguracyjnej wizyty w domu projektanta mody z dala od domu. Chociaż z mojego doświadczenia wynika, że ​​jeden kolor wyróżniał się w szczególności - zielony, którego najwyraźniej każdy odcień można było znaleźć w całym marokańskim mieście. Widziałem to w głębokich szkliwach zellige i ręcznie wykonanych naczyniach ceramicznych; Zauważyłem to na wielu pomalowanych drzwiach medyny; i praktycznie zostałem przez to pokonany w niezliczonych ogrodach w Marrakeszu, między innymi na dawnym placu zabaw Saint Laurenta Jardin Majorelle.

Główne wejście do hotelu.

Ale można powiedzieć, że najbardziej ceniłem sobie kolor w moim prywatnym raju na weekend: w legendarnym hotelu Royal Mansour, który jest teraz w trakcie zielonej transformacji. Z pomocą madryckiego projektanta krajobrazu Luisa Vallejo, posiadłość powiększyła swoje ogrody, przekształcając się dawny podjazd do oazy w stylu mauretańsko-andaluzyjskim, pełnej drzew oliwnych, palm daktylowych i kwitnienia jaśmin. Tablica stanowi żywe tło dla odkrytego basenu Mansour, obecnie wyposażonego w siedem pawilonów, a także najnowszy koncept kulinarny, restauracja azjatycko-fusion na świeżym powietrzu, która oferuje orzeźwiające wytchnienie od nieuniknionego miasta tagines. (Zarówno pawilony, jak i restauracja są otwarte zarówno dla gości, jak i dla odwiedzających w ciągu dnia). Oczywiście żaden z 53 hotelowych riadów nie przebije widoku z lotu ptaka z tarasu na dachu. Wzywam każdego, kto znalazłby szczęśliwszy stół niż śniadanie podawane do pokoju, które mi się podobało - oczy na poziomie liści palm, śpiew ptaków w tle - ostatniego ranka mojego pobytu.

Pawilon przy basenie.

Rozbudowa to tylko jedna z kilku zmian, jakie nastąpiły w hotelu, który został pomyślany przez króla Mohammeda VI jako świątynia marokańskiego rzemiosła i pięciogwiazdkowego luksusu. (Wystarczy wziąć pod uwagę te statystyki: aż 1200 ekspertów rzemieślników przyczyniło się do budowy nieruchomości, a stosunek personelu do gości wynosi 7: 1). We współpracy z Insider Experience - firma specjalizująca się w ekskluzywnych wycieczkach - hotel oferuje teraz wycieczki po mieście w zabytkowych wózkach bocznych, co jest nieco wstrząsającym, ale bardzo przyjemnym sposobem na ukształtowanie się Ziemia. Po okrążeniu murów obronnych i przez medynę, podróż kończy się rzadkim spojrzeniem w prywatny dom Serge'a Lutensa, ikonoklastycznego francuskiego perfumiarza, fotografa i projektanta. Zbudowany przez 35 lat i nigdy wcześniej otwarty dla publiczności, dom ma wyszukane kafelki, rzeźbione drewniane sufity i ogrody na dziedzińcu, wszystkie zaprojektowane przez samego Lutensa.

Nowe nasadzenia były kluczowym elementem niedawnej transformacji hotelu.

Okazuje się, że dbałość o szczegóły jest powodem do dumy w Marakeszu - a na pewno w Royal Mansour. Wyobraź sobie moją radość, gdy wróciłem z długiego dnia na sukach, aby powitać mnie nie tylko talerz świeżo pieczone ciasta, ale także widok moich zniszczonych brogsów, które zostały skrupulatnie wypolerowane przez hotelowego orle personel. To jedno z wielu wspomnień, które zostają ze mną, choć być może żadne nie jest tak żywe jak widoki i zapachy ogrodu z jego pasmami jaśminu, gardenii, wiciokrzewu, świeżej mięty i cytryny drzewa. Pożyczając słowa Yves Saint Laurent, byłem oszołomiony.

ZWIĄZANE Z:Najbardziej czarujące riady w Marakeszu

instagram story viewer